Betonowe cylindry w mieście

Wrocław ma kilka naziemnych schronów przeciwlotniczych z czasów drugiej wojny światowej, które nie kryją się pod ziemią, tylko stoją jako masywne budowle wśród kamienic. Przykładem jest schron przy ulicy Ołbińskiej na Nadodrzu, wzniesiony w 1941 roku. Ma formę cylindra o średnicy około 32 metrów i wysokości ponad 20 metrów, ze ścianami grubości 1,10 metra i dachem grubości 2 metrów - takie wymiary miały wytrzymać bombardowania. Obiekt figuruje w rejestrze zabytków, a dziś pełni funkcję składnicy muzealnej, choć źródła nie podają, czy jest udostępniony do zwiedzania.

Tego typu schrony, tak zwane Hochbunkry, budowano w niemieckich miastach od początku lat czterdziestych XX wieku, gdy naloty alianckie stały się realnym zagrożeniem. Wrocław, jako duży ośrodek przemysłowy i węzeł kolejowy, dostał kilka takich budowli wtopionych w zabudowę mieszkalną - część z nich przetrwała do dziś jako ślepe punkty w panoramie dzielnic, o innym przeznaczeniu niż reszta kamienic wokół.

Wzgórze Partyzantów - bastion, który stał się parkiem

Wzgórze Partyzantów na Starym Mieście to pozostałość dawnego Bastionu Sakwowego z systemu miejskich fortyfikacji Wrocławia. Ma 132 metry nad poziomem morza i jest dziesiątym co do wysokości wzniesieniem w mieście. Po zburzeniu murów obronnych w 1807 roku na rozkaz francuskich okupantów, na miejscu bastionu powstało rekreacyjne Wzgórze Sakwowe. W 1867 roku stanęły na nim belweder i wieża, a wzgórze przemianowano na Liebichs Höhe. W 1932 roku na zboczu ustawiono Pomnik Kolonialny, rozebrany w 1945 roku - wtedy wzgórze zyskało nazwę Wzgórze Miłości, a od 1948 roku obecną, Wzgórze Partyzantów. To pokazuje, jak fortyfikacja z epoki napoleońskiej może przez dwa stulecia zmieniać funkcję: z bastionu obronnego, przez park z pomnikiem propagandowym, po dzisiejszy zielony punkt widokowy blisko centrum.

Wrocław jako Festung Breslau

W sierpniu 1944 roku, jeszcze przed rozpoczęciem oblężenia, Hitler ogłosił Wrocław twierdzą - Festung Breslau. Miasto przygotowywano do obrony do ostatniego żołnierza. 23 lutego 1945 roku gauleiter Karl Hanke wydał rozkaz wyburzenia zabudowy między mostami Grunwaldzkim a Szczytnickim, by w oblężonym mieście zbudować prowizoryczne lotnisko polowe - do rozbiórki zaprzęgnięto również dzieci od dziesiątego roku życia i robotników przymusowych. Źródła różnią się co do wymiarów powstałego pasa startowego, ale zgodnie potwierdzają, że pod inwestycję wyburzono kilka tysięcy budynków, w tym kościoły.

Wcześniej, 20 stycznia 1945 roku, Hanke nakazał pieszą ewakuację kobiet i dzieci w kierunku Opperau i Kanth, przy mrozie dochodzącym nocą do minus 20 stopni. Ten marsz opisywany jest później jako marsz śmierci - według niektórych źródeł zginęło w nim szacunkowo około 90 tysięcy osób, choć to liczba niepewna i różnie cytowana. Podczas walk zniszczeniu uległy między innymi kaplica Najświętszej Maryi Panny, kościół świętego Jana i klasztor bonifratrów. Portal ma osobny materiał o samym oblężeniu Wrocławia i Twierdzy Kłodzko - tutaj Festung Breslau pojawia się tylko jako kontekst dla betonowych śladów, które po niej zostały.

Forty i umocnienia na Dolnym Śląsku

Obok wojennych schronów region ma też starsze fortyfikacje. Barokowy Fort Gwiaździsty w Głogowie zbudowano w latach 1747-1749 z inicjatywy pruskiego króla Fryderyka Wielkiego, w ramach przebudowy miasta w twierdzę. Sam Głogów w 1944 roku ogłoszono twierdzą - Festung Glogau - co miało spowolnić natarcie Armii Czerwonej, a doprowadziło do zniszczenia około 95 procent zabudowy miasta.

W Górach Sowich, w Parku Krajobrazowym Gór Sowich, leży Grodzisko na Fortecznej w Rościszowie - wał ziemny i fosa na wysokości 535 metrów. Zachowany układ ziemny to forma pośrednia między wczesnośredniowiecznym grodem a późnośredniowiecznym zamkiem, ale na szczycie widać też pozostałości umocnień polowych z czasów wojny siedmioletniej w XVIII wieku, wzniesionych przez wojska austriackie. Podobny epizod to Fort w Szalejowie Górnym na ziemi kłodzkiej - drewniano-ziemny obiekt zbudowany przez Prusaków na przełomie 1778 i 1779 roku, pomyślany jako przeszkoda spowalniająca marsz, nie samodzielna twierdza. 17 stycznia 1779 roku fort zaatakowały wojska austriackie, a sześćdziesięcioosobowa załoga pod dowództwem kapitana Capellery skutecznie opóźniła natarcie. Dziś po samym forcie nie ma już śladu w terenie.

Region ma również większe, murowane twierdze - w Kłodzku i Srebrnej Górze - oraz podziemny kompleks Riese w Górach Sowich, którego rzeczywiste przeznaczenie do dziś nie zostało jednoznacznie ustalone. Portal opisuje te obiekty osobno, w materiałach poświęconych twierdzom i Riese.

Co się z nimi stało po wojnie

Losy tych budowli po 1945 roku poszły w różne strony. Fort Wrocław Nr 9 przy ulicy Pełczyńskiej, dziewiętnastowieczny fort piechoty, mieści dziś Społeczne Muzeum Militarne. W kazamatach pokazywana jest wystawa o wojskowej historii Wrocławia, a na zewnątrz stoją między innymi czołg T-55, transporter opancerzony SKOT, pojazd BRDM-2 i samolot Su-20. Fort zwiedza się wyłącznie w grupach zorganizowanych, z przewodnikiem.

Część obiektów zmieniła przeznaczenie zupełnie. Na terenie dawnych fortyfikacji na Sołtysowicach działa dziś Fort Przygody, park rozrywki z paintballem, quadami i spływami pontonowymi. W Wałbrzychu z kolei działa kryta strzelnica kulowa o nazwie Strzelnica Wałbrzych "Bunkier". Schron przy Ołbińskiej pozostał najbliżej swojej pierwotnej, obronnej bryły - stoi jako zabytek i magazyn zbiorów, bez turystycznej funkcji.

Zwiedzanie z głową

Większość fortów i schronów z tego zestawienia nie jest przystosowana do swobodnego zwiedzania. Ruiny w rodzaju Fortu Karola na Górze Ptak czy Fortu Wilhelma w Górach Bystrzyckich stoją w lesie, bez oznakowanych szlaków i bez pewności co do stanu technicznego murów i fosy - przed wyprawą warto to sprawdzić w lokalnym punkcie informacji turystycznej, zamiast wchodzić na pozostałości wałów czy w głąb zawalonych kazamat na własną rękę. Betonowe bunkry przeciwlotnicze bywają zamknięte lub użytkowane prywatnie, więc ich wnętrza nie są dostępne bez zgody zarządcy. Tam, gdzie fort działa jako muzeum, jak Fort Wrocław Nr 9, zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem i po wyznaczonej trasie - to najbezpieczniejszy sposób, by zobaczyć kazamaty od środka, bez ryzyka wejścia w miejsce, które nie zostało zabezpieczone dla ruchu turystycznego.