Wielka Sowa i wieża widokowa
Najwyższy szczyt Gór Sowich wieńczy wieża widokowa na Wielkiej Sowie. Pierwszą, drewnianą konstrukcję postawił tu w 1885 roku cieśla z Walimia nazwiskiem Heubner, a otwarto ją rok później. Obecna, 25-metrowa wieża z miejscowego gnejsu powstała w latach 1905-1906 i zastąpiła tamtą pierwszą budowlę. Nazwa Gór Sowich wiąże się z ludowym przekonaniem, że sowy były opiekunkami tych szczytów, dlatego na wierzchołku stoi drewniana rzeźba trzech sów, dzieło Stanisława Taraszczuka.
W sąsiedztwie, w masywie Włodarza, ukryte są sztolnie niedokończonego niemieckiego kompleksu z czasów drugiej wojny - o samym projekcie Riese portal pisze osobno. Po drugiej stronie doliny wznosi się Borowa, najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich zbudowany z wulkanicznych ryolitów, z nowszą ażurową wieżą widokową w kształcie hiperboloidy, gdzie taras znajduje się na wysokości 15,3 metra.
Wałbrzych wraca na powierzchnię
Historię Zagłębia Wałbrzyskiego i ponad czterech setek lat wydobycia węgla portal opisuje w osobnym artykule. Warto jednak zobaczyć jej ślady na własne oczy. W dawnej kopalni Julia działa dziś Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia z podziemną trasą, dawną łaźnią i maszynami wyciągowymi z 1911 roku. Ostatni wagonik z węglem wyjechał stąd 20 września 1996 roku, kończąc ponad wiekową historię wydobycia w tym miejscu.
Zupełnie inny rodzaj wnętrza kryje Palmiarnia w Wałbrzychu, dwudziestowieczny ogród zimowy, którego ściany zbudowano z wulkanicznego tufu sprowadzonego z Etny, z ponad 250 gatunkami roślin pod szklanym dachem.
Zamek Książ i pałace w jego cieniu
Trzeci co do wielkości zamek w Polsce i jego najsłynniejsza mieszkanka, księżna Daisy von Pless, doczekali się na portalu osobnego opisu. Mniej znana jest jego romantyczna sąsiadka, Zamek Stary Książ, sztuczna ruina dawnego grodu piastowskiego, urządzona jako element widokowy dla właściwego zamku.
Pod samym Książem Niemcy wydrążyli w latach 1944-1945 podziemia o powierzchni co najmniej 3200 metrów kwadratowych, oszacowanej na podstawie ilości betonu dowiezionego na budowę. Podziemny kompleks Riese Włodarz w pobliskiej Głuszycy to część tego samego, nigdy nie ukończonego przedsięwzięcia. Podziemia zamkowe udostępniono turystom dopiero w 2019 roku, ponad 70 lat po zakończeniu ich budowy.
Świdnica, miasto Kościoła Pokoju
Świdnica leży kilkanaście kilometrów od Wałbrzycha i sama broni się jako cel wycieczki. Kościół Pokoju to największa drewniana barokowa świątynia Europy, wzniesiona w zaledwie dziesięć miesięcy i wpisana na listę UNESCO. Obok niej stoi katedra świętych Stanisława i Wacława, gotycki kościół z wieżą wysoką na ponad 101 metrów, najwyższą na całym Śląsku.
Z rynku widać wieżę ratuszową, 58-metrową konstrukcję odbudowaną po zawaleniu się w 1967 roku, a w gotyckiej Sali Rajców ratusza mieści się Muzeum Dawnego Kupiectwa ze zbiorami dawnych miar, wag i opakowań kupieckich.
Jedlina-Zdrój i Głuszyca
Z Wałbrzycha do Jedliny-Zdroju prowadzi linia kolejowa przez tunel pod Małym Wołowcem, wydrążony w latach 1907-1912. Liczy 1601 metrów i jest najdłuższym tunelem kolejowym w Polsce. W czasie drugiej wojny światowej miał podobno pełnić funkcję schronu dla pociągów specjalnych, co do dziś przyciąga w te strony poszukiwaczy ukrytych obiektów wojskowych. To właśnie w okolicach Wałbrzycha krąży legenda o opancerzonym pociągu ze skarbami, który miał wyruszyć z Wrocławia pod koniec 1944 roku i nigdy nie dotarł do celu. Mimo dekad poszukiwań, w tym głośnej sprawy z 2015 roku, złotego pociągu nikt nie znalazł.
W samej Jedlinie-Zdroju warto zobaczyć Pałac Jedlinkę, barokową rezydencję u podnóża Gór Wałbrzyskich, dziś muzeum, hotel i browar z restauracją, oraz Pałac w Jedlinie-Zdroju z około 1792 roku, z portykiem czterech kolumn doryckich. Sąsiednia Głuszyca, której nazwa nawiązuje podobno do ciszy panującej niegdyś w okolicy, była jednym z głównych placów budowy kompleksu Riese. Nielegalne poszukiwanie tam zabytków wykrywaczem metali jest dziś w Polsce przestępstwem zagrożonym karą do 8 lat więzienia.
Srebrna Góra i Kolej Sowiogórska
Twierdzy Srebrnogórskiej, największej nigdy nie zdobytej twierdzy górskiej w Europie, portal poświęcił osobny tekst. Mniej znana jest historia Kolei Sowiogórskiej, uruchomionej w 1902 roku między Dzierżoniowem a Radkowem. Jako jedyna na Śląsku miała odcinek z dodatkową szyną zębatą, pokonującą strome podejście koło Srebrnej Góry. Na Śląsku obrosła legendą i była potocznie nazywana Sową, a dziś jej dawną trasę można prześledzić pieszo albo rowerem.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się