Od grodu do pruskiej twierdzy
Twierdza Kłodzko stoi na wzgórzu nad miastem od ponad tysiąca lat, choć jej dzisiejszy kształt to efekt wielu kolejnych przebudów. Pierwotny gród w tym miejscu opisał już w 981 roku czeski kronikarz Kosmas. Około 1300 roku przekształcono go w murowany zamek rezydencjalny, a w XVI i XVII wieku dodano basteje i szańce, dostosowując obiekt do broni palnej. Prawdziwie nowożytną, rozbudowaną twierdzę zaczęto tworzyć po przejęciu Kłodzka przez Prusy w 1742 roku - to wtedy powstała większość fortyfikacji, które można oglądać dzisiaj.
Po co drążono chodniki minerskie
W latach 1790-1793 pod twierdzą i na jej przedpolach wykuto system chodników minerskich i kontrminerskich - łącznie ponad 20 kilometrów podziemnych korytarzy. Technika ta była standardem w fortyfikacjach epoki: obrońcy drążyli sieć tuneli wychodzących spod murów w stronę pola, żeby w razie oblężenia móc wykryć podkopy atakujących i zdetonować ładunki wybuchowe pod ich pozycjami, zanim ci zdążyliby podłożyć własne miny pod mury. Kontrminy działały więc jak system wczesnego ostrzegania i kontrataku pod ziemią - obrońca nasłuchiwał prac kopiących nieprzyjaciół i wysadzał ich tunele, zanim dotarły pod fortyfikacje.
Dlaczego nigdy ich nie użyto w walce
Chodniki minerskie pod Twierdzą Kłodzko nigdy nie zostały wykorzystane zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Powód był techniczny: w czasie, gdy budowano tę część fortyfikacji, artyleria rozwijała się na tyle szybko, że armie przestały w ogóle podchodzić pod mury metodą klasycznego oblężenia z podkopami. Zamiast zbliżać się do fortecy krok po kroku i kopać pod jej fundamentami, wojska obiegające twierdzę mogły razić ją ogniem dział z coraz większej odległości. Cały misternie zaprojektowany system podziemnej obrony przed minami wroga stał się przestarzały niemal w chwili ukończenia.
Największe realne zagrożenie, jakie spotkało twierdzę, przyszło zresztą z powietrza, nie spod ziemi. W 1807 roku wojska napoleońskie oblegały Kłodzko przez ponad trzy miesiące, a w nocy z 23 na 24 czerwca przypuściły decydujący szturm. Twierdza formalnie skapitulowała dopiero 26 lipca - w międzyczasie obowiązywało zawieszenie broni, a pokój tylżycki sprawił, że fortyfikacja ostatecznie pozostała w rękach pruskich. To właśnie to oblężenie - a nie żadna bitwa podziemna - jest dziś rekonstruowane co roku w drugi weekend sierpnia podczas Dni Twierdzy Kłodzkiej, w których biorą udział grupy rekonstrukcyjne z Polski, Czech, Niemiec, Francji i Litwy.
Rozmiary systemu i późniejsze odkrycia
Ponad 20 kilometrów chodników minerskich i kontrminerskich to i tak niepełny obraz tego, co kryje wzgórze. W 2022 roku speleolodzy odkryli pod twierdzą nieznany wcześniej system XVIII-wiecznych chodników kontrminerskich - w zalanych wodą korytarzach natrafiono nawet na ślady poszukiwaczy skarbów sprzed kilkudziesięciu lat, z lat 90. XX wieku. Pokazuje to, że mimo wielowiekowych badań podziemna sieć wciąż kryje fragmenty, których nikt wcześniej nie zmapował.
Od rozbrojenia do muzeum
Znaczenie militarne twierdzy zaczęło słabnąć już po wojnach napoleońskich. Około 1867-1869 roku (źródła różnie datują tę decyzję) władze pruskie zdecydowały o rozbrojeniu twierdzy jako przestarzałej fortyfikacji, a w kolejnych latach stopniowo likwidowano szańce i zasypywano fosy, przystosowując tereny do celów cywilnych. W czasie II wojny światowej twierdza zyskała znacznie mroczniejszą funkcję: w latach 1940-1943 działała jako filia obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, gdzie więziono między innymi Rosjan, Francuzów, Włochów, Belgów, Czechów, Finów i Brytyjczyków. W 1944 roku przeniesiono na jej teren ewakuowane z Łodzi zakłady AEG, które produkowały tu elementy pocisków V-1 oraz sprzęt elektryczny dla łodzi podwodnych i samolotów.
Twierdza została wpisana do rejestru zabytków w 1960 roku, a od 2007 roku zarządza nią Gmina Miejska Kłodzko.
Co można dziś zwiedzić
Dzisiejsza Twierdza Kłodzko to muzeum łączące zwiedzanie naziemnych bastionów z wejściem do części podziemnych korytarzy. Osobną atrakcją w mieście jest Podziemna Trasa Turystyczna w Kłodzku, prowadząca przez inny fragment miejskich piwnic i chodników, niezależny od głównego kompleksu twierdzy. Na wystawach stałych można zobaczyć między innymi ekspozycję poświęconą okresowi II wojny światowej. Dla porównania warto też odwiedzić leżącą niedaleko Twierdzę Srebrnogórską - inny, równie rozbudowany pruski zespół fortyfikacji z tej samej epoki, gdzie w czasie wojny również funkcjonował obóz jeniecki.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się