Trójkąt między Złotoryją, Lwówkiem Śląskim a Jaworem to jeden z najgęściej usianych zamkami zakątków Dolnego Śląska. Trzy warownie - Grodziec, Wleń i Bolków - stoją na wzniesieniach kontrolujących doliny Kaczawy, Bobru i Nysy Szalonej, tam gdzie góry i pogórze Kaczawskie przechodzą w śląską nizinę. Każda ma inną historię, ale wszystkie trzy łączy to samo: piastowscy książęta budowali je na trudno dostępnych szczytach, żeby panować nad przejściami między górami a doliną.

Wzgórza nad rzekami - dlaczego akurat tutaj

Żaden z trzech zamków nie stanął przypadkiem. Zamek Grodziec wyrósł z wcześniejszego grodu obronnego Bobrzan na bazaltowym wzniesieniu, skąd kontrolowano dostęp do doliny Kaczawy i pobliskiego, bogatego niegdyś w złoto rejonu Złotoryi. Zamek Wleń stoi nad przełomem Bobru, w miejscu podniesionym do rangi kasztelanii już w 1108 roku za rządów Bolesława Krzywoustego - to punkt, przez który przechodziła droga wiodąca z Legnicy w głąb Gór Izerskich. Zamek w Bolkowie z kolei stanął na skalnym urwisku nad Nysą Szaloną, dalej na południe, w miejscu strzegącym dostępu do kotliny jaworskiej od strony gór. Wszystkie trzy stanęły na wzniesieniach trudnych do zdobycia - Grodziec i Bolków na urwiskach, Wleń na wysokiej skarpie - co czyniło je punktami oporu w sporach śląskich Piastów, a później w wojnach husyckich i trzydziestoletniej.

Grodziec - zamek na wygasłym wulkanie

Zamek Grodziec stoi na szczycie bazaltowego, powulkanicznego wzniesienia o wysokości 389 metrów nad poziomem morza, w gminie Zagrodno. Pierwsze wzmianki o grodzie w tym miejscu pochodzą z bulli papieża Hadriana IV z 1155 roku oraz z dokumentu z 1175 roku, gdy właścicielem był książę Bolesław I Wysoki. W latach 1296-1301 warownię rozbudował książę Bolko I, a kolejne stulecia przyniosły długą listę właścicieli: księcia Bolesława III Rozrzutnego, rycerza Budziwoja z Niedźwiedzic i Chojnowa oraz książąt legnickich Fryderyka I i Fryderyka II. W latach 1522-1524 zamek przebudowano w stylu renesansowym pod kierunkiem Wendelina Rosskopfa ze Zgorzelca, a we wrześniu 1633 roku znaczną część zabudowań strawił pożar, po którym remonty ciągnęły się aż do lat siedemdziesiątych XVII wieku.

Założenie składa się z zamku górnego i przedzamcza o łącznej powierzchni około 270 na 140 metrów, z pałacem głównym zwanym palatium, wieżą północną oraz kwadratowym donżonem wysokim na sześć kondygnacji. Bazaltowe podłoże, na którym stoi zamek, to pozostałość po działalności wulkanicznej sprzed milionów lat - podobne skały wulkaniczne buduje w tym samym regionie geopark Kraina Wygasłych Wulkanów, wpisany w 2024 roku na listę geoparków UNESCO jako trzeci taki obiekt w Polsce. Ze wzgórza zamkowego rozciąga się widok na okoliczne pogórze, a dziś Grodziec leży na Szlaku Zamków Piastowskich i gości między innymi coroczny turniej rycerski.

Wleń - jeden z najstarszych murowanych zamków w Polsce

Zamek Wleń, zwany też Wleńskim Gródkiem, powstał w formie murowanej pod koniec XII wieku z inicjatywy księcia Bolesława Wysokiego, w miejscu wcześniejszego grodu drewniano-ziemnego. Uchodzi za jeden z najstarszych murowanych zamków w Polsce i jeden z nielicznych wzniesionych w stylu romańskim. Na początku XIII wieku często przebywali tu książę Henryk Brodaty i jego żona Jadwiga, późniejsza patronka Śląska - za ich rządów zamek rozbudowano o wieżę mieszkalną i kaplicę, a sześcioboczną wieżę zastąpiono później okrągłą, o średnicy 12 metrów i grubości murów sięgającej 3 metrów. To właśnie ta wieża zachowała się do dziś. W wieży zamkowej więziono też historyczne postacie: w 1257 roku Bolesław Rogatka trzymał tu biskupa wrocławskiego Tomasza I, a według innego przekazu w murach Wlenia przetrzymywano również księcia Henryka IV Probusa, porwanego przez przeciwnika, który w ten sposób próbował wymusić ustępstwa terytorialne.

Zamek przechodził kolejne przebudowy - w połowie XIV wieku pod kierunkiem Bolka II Małego powstał tak zwany zamek środkowy, a w latach 1567-1574 warownię przebudowywał Sebastian Zedlitz z architektem Jerzym der Wahlichem. Kres świetności przyniosła wojna trzydziestoletnia: po kapitulacji wojsk szwedzkich 7 września 1646 roku generał Montecuccoli nakazał zniszczenie fortyfikacji, a kolejny właściciel zbudował już nie zamek, lecz nowy pałac na stoku. W latach 1989-1994 ruiny badał zespół archeologiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, a po okresie zamknięcia z powodu postępującej degradacji murów, od 2018 roku Wleń jest ponownie dostępny dla zwiedzających.

Bolków - baszta, która odbijała pociski

Zamek w Bolkowie stoi na Zamkowym Wzgórzu, które od strony Nysy Szalonej opada stromym, dziewięćdziesięciometrowym urwiskiem. Pierwsza wzmianka o warowni pochodzi z 1277 roku, gdy książę Bolesław II potwierdził istnienie „naszego zamku” w dokumencie, a gotycki kształt budowli nadał później jego syn, Bolko I, dodając kamienne mury obronne, system bram i zabudowania mieszkalne. Na terenie zamku zachowało się okno datowane, dzięki analizie dendrochronologicznej, na lata 1289-1290 - uznaje się je za najstarsze zachowane okno w Polsce.

Charakterystycznym elementem założenia jest okrągła Wieża Dziobowa o wysokości 25 metrów. Jej podstawa jest okrągła, ale od strony południowo-zachodniej przechodzi w ostrą, dziobiastą krawędź - kształt niespotykany wśród innych baszt tego okresu, który miał odbijać pociski miotane w kierunku murów. Z wieży rozciąga się panoramiczny widok na dolinę Nysy Szalonej. Zamek zajmuje powierzchnię 7600 metrów kwadratowych, a dziś działa na jego terenie muzeum, tuż obok zaś stoi granitowa Anielska fontanna z 1858 roku, pierwotnie związana z klasztorem cystersów, którzy niegdyś władali zamkiem.

Sąsiednie ruiny i ślady po złocie

Trasa między trzema zamkami prowadzi przez okolicę, w której warowni jest znacznie więcej. W pobliżu Bolkowa leżą ruiny Zamku Świny i Zamku Niesytno, obu dostępnych wyłącznie jako punkty na szlakach pieszych. Niedaleko Wlenia, nad Bobrem, znajduje się Zapora Pilchowice spiętrzająca rzekę tuż poniżej dawnej warowni. Po drodze do Grodźca warto zajrzeć do Złotoryi, gdzie w średniowieczu wydobywano złoto na skalę, jaka gdzie indziej na Dolnym Śląsku się nie powtórzyła - dziś śladem tamtej gorączki złota są Kopalnia Złota Aurelia i Muzeum Złota w Złotoryi.

Jak połączyć trzy zamki w jedną trasę

Wszystkie trzy warownie leżą w rozsądnej odległości samochodowej od siebie i dobrze układają się w jednodniową pętlę. Naturalny punkt startowy to Złotoryja, skąd blisko jest do Grodźca stojącego na bazaltowym wzniesieniu w gminie Zagrodno. Stamtąd trasa prowadzi na zachód, w stronę doliny Bobru i Wlenia, gdzie warto zaplanować dłuższy postój - dojście do ruin prowadzi pod górę, a z murów i wieży roztacza się widok na Park Krajobrazowy Doliny Bobru. Trasę zamyka Bolków, leżący już bliżej Jawora i Karkonoszy, z charakterystyczną Wieżą Dziobową widoczną także z okolicznego punktu widokowego przy dawnym kamieniołomie. Cała pętla pokazuje trzy różne oblicza piastowskiej architektury obronnej: wulkaniczną twierdzę, romańską ruinę i gotycki zamek z unikalną basztą, w promieniu niespełna pięćdziesięciu kilometrów.