Gmina, która wyrosła z jednej synagogi
Przed drugą wojną światową wrocławska gmina żydowska należała do największych w Niemczech. W połowie XIX wieku jej głównym miejscem modlitwy była Synagoga pod Białym Bocianem, otwarta w 1829 roku i wzniesiona według projektu Carla Ferdinanda Langhansa. Budynek powstał z pieniędzy zebranych przez samą wspólnotę - zgromadzono na niego 9812 talarów, z czego większość, 6777 talarów, wyłożyło Pierwsze Towarzystwo Braci, a inwestorem działki był kupiec Jakob Philip Silberstein.
Kilkadziesiąt lat później synagoga przestała mieścić rosnącą liczbę wiernych. 25 października 1864 roku zapadła decyzja o budowie drugiego, znacznie większego domu modlitwy. Nowy budynek miał stać się centrum judaizmu liberalnego w mieście, dla którego dotychczasowe miejsce kultu było zarówno za ciasne, jak i zbyt związane z tradycyjnym nurtem religijnym.
Budowla na miarę Berlina
Nową Synagogę wzniesiono w latach 1865-1872 według projektu Edwina Opplera, niemieckiego architekta żydowskiego pochodzenia. Budynek stanął na rogu dzisiejszych ulic Podwale i Łąkowej, w stylu łączącym elementy neogotyku i neoromanizmu, a jego kopuła sięgała 73 metrów wysokości. Pod względem skali synagoga ustępowała w Niemczech i Austrii tylko berlińskiej Nowej Synagodze przy Oranienburger Strasse.
Wnętrze tworzyła przestronna sala modlitewna z galeriami dla kobiet, wspartymi na ozdobnych kolumnach. Ścianę wschodnią zajmował bogato zdobiony Aron ha-kodesz, szafa na zwoje Tory, a obok niego pulpit kantora i bima pełniące funkcje liturgiczne. Uroczyste otwarcie odbyło się 29 września 1872 roku.
Noc, w którą spłonęła
W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku, podczas ogólnoniemieckiego pogromu znanego jako noc kryształowa, hitlerowskie bojówki podpaliły Nową Synagogę. Budynek spłonął i nigdy go nie odbudowano. Bezpośrednim pretekstem do pogromu w całych Niemczech było zabójstwo niemieckiego dyplomaty Ernsta vom Ratha w Paryżu 7 listopada 1938 roku, dokonane przez Herszela Grynszpana, którego rodzina trafiła wcześniej wraz z 17 tysiącami Żydów z polskimi paszportami do przymusowej deportacji w Zbąszyniu.
Tej samej nocy zdewastowano też wnętrze Synagogi pod Białym Bocianem i podarto na strzępy przechowywane w niej zwoje Tory. Nowa Synagoga, jako budynek stojący w większej odległości od sąsiedniej zabudowy, została puszczona z dymem bez takich ograniczeń, jakie uchroniły starszy dom modlitwy.
Co zostało z Nowej Synagogi
Po wojnie teren dawnej synagogi przez dekady nie był w żaden sposób upamiętniony. Fundamenty budynku odkryto dopiero w 2017 roku, blisko osiemdziesiąt lat po nocy kryształowej, dzięki pracom sfinansowanym przez Fundację Bente Kahan - archeolodzy natrafili na granitowe fundamenty, fragmenty posadzki i pozostałości jednej z kolumn. Wcześniej, w 1998 roku, na miejscu synagogi odsłonięto pomnik pamięci.
Dziś 60 procent dawnej działki należy do gminy żydowskiej, a resztę zajmują przedszkole, powojenne bloki mieszkalne i parking prywatnej uczelni. Po jednej z największych synagog w Niemczech nie zostało nic ponad fundamenty pod ziemią i tablicę pamiątkową.
Dlaczego Biały Bocian przetrwał
Los obu wrocławskich synagog rozminął się w tę samą noc z powodu, który nie miał nic wspólnego z wolą podpalaczy. Synagoga pod Białym Bocianem stała zbyt blisko sąsiednich kamienic, więc podpalenie groziło pożarem całej okolicy - dlatego bojówki ograniczyły się do zdewastowania wnętrza i zniszczenia zwojów Tory, nie podkładając ognia pod sam budynek.
To nie oznaczało jednak, że budynek ocalał w spokoju. W latach 1943-1945 Niemcy urządzili w jego wnętrzu warsztat samochodowy i magazyny zrabowanego mienia żydowskiego. Po wojnie, w 1974 roku, przejął go Skarb Państwa i przekazał najpierw Uniwersytetowi Wrocławskiemu, a później Akademii Muzycznej. Gminie żydowskiej budynek zwrócono dopiero 10 kwietnia 1996 roku, a pełną rewaloryzację przeprowadzono w latach 2008-2009 kosztem 2,5 miliona euro pochodzących ze środków unijnych i Ministerstwa Kultury.
Dziś synagoga pełni funkcję domu modlitwy ortodoksyjnej gminy żydowskiej i jednocześnie działa jako ośrodek kultury, w którym odbywają się koncerty i wystawy. Od 1995 roku wchodzi w skład tak zwanej Dzielnicy Czterech Świątyń - nazwy nadanej z inicjatywy duchownych prawosławnej katedry, kościoła katolickiego i kościoła ewangelickiego stojących w jej sąsiedztwie, wspólnie z działaczem gminy żydowskiej Jerzym Kichlerem. Obszar ten nigdy nie był i nie jest dzielnicą w sensie administracyjnym - to określenie symboliczne, podkreślające wielowyznaniową historię tego fragmentu miasta.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się