Ziemia pod czeską koroną

Pogranicze, o którym mowa, to pasmo Sudetów ciągnące się od okolic Wałbrzycha, przez Góry Sowie, po Góry Stołowe i Ziemię Kłodzką - odcinek, gdzie przez stulecia zmieniali się władcy, a granica przesuwała się razem z nimi. Zalążkiem sporu było Kłodzko, o które w X i XI wieku toczyli spór Piastowie i władcy Czech. Uregulował go dopiero pokój kłodzki, zawarty 30 maja 1137 roku między księciem Bolesławem III Krzywoustym a czeskim Sobiesławem I. Od tego czasu ziemia kłodzka na wieki związała się z Koroną Czeską.

W 1459 roku król Czech Jerzy z Podiebradów podniósł ten obszar do rangi hrabstwa kłodzkiego. Od lat trzydziestych XVI wieku stopniowo przejmowali nad nim kontrolę Habsburgowie, którzy władali regionem aż do 1742 roku. Wtedy, po pierwszej wojnie śląskiej, na mocy pokoju wrocławskiego hrabstwo kłodzkie razem z resztą Śląska przeszło pod panowanie Prus. Formalnie zniesiono je jako osobną jednostkę administracyjną dopiero w 1816 roku, gdy włączono je do prowincji śląskiej.

Ślady czeskiej przynależności przetrwały znacznie dłużej niż sama granica polityczna. Ziemia kłodzka pozostawała pod jurysdykcją kościelną archidiecezji praskiej aż do 1972 roku, co było wyjątkiem na terenie dzisiejszej Polski. W tradycji niemieckich mieszkańców regionu, także po ich wysiedleniu po 1945 roku, pojęcie hrabstwa kłodzkiego funkcjonowało jako odrębna, historyczna całość - inna niż reszta Śląska.

Jak granica biegła przez góry

Granica śląsko-czeska nigdy nie była prostą linią - biegła grzbietami gór, tam gdzie naturalny dział wodny wyznaczał najwygodniejszą rubież. Współczesna granica polsko-czeska na tym odcinku prowadzi od doliny Żytawy, na południe od Bogatyni, przez Góry Izerskie, doliną Izery i przełęczą Szklarską, dalej wzdłuż grzbietu Karkonoszy, a następnie przez kolejne pasma Sudetów w kierunku ziemi kłodzkiej i Gór Stołowych.

Góry Stołowe pokazują dobrze, jak granica dzieliła jeden geologicznie spójny masyw na dwie części. Wschodnia część, ze Szczelińcem Wielkim, leży po polskiej stronie, a środkowa, obejmująca pasma Broumovské stěny i skały adrszpasko-teplickie, należy do Czech. Dziś oba fragmenty łączy sieć szlaków, ale przez wieki ta sama linia gór była też linią podziału - inne prawo, inny władca, czasem inny język urzędowy po obu stronach jednego pasma.

Przemyt i kontakty przez wieki

Rejon wokół Wałbrzycha i Gór Sowich leżał w pobliżu dawnego styku granic śląsko-czeskiej i prusko-austriackiej, co - jak podają lokalni historycy - przez wieki sprzyjało przemytowi. Sąsiedztwo dwóch systemów celnych i dwóch monarchii tworzyło naturalną okazję do nielegalnego handlu, choć szczegółowa skala tego zjawiska w źródłach dostępnych z tego regionu nie jest dobrze udokumentowana i wymaga ostrożności w ocenie.

Ruch przez góry nie ograniczał się do przemytu. Wieś Walim, według miejscowej tradycji zniszczona podczas wojen husyckich w XV wieku, zawdzięcza swoje początki osadnikom znad Renu, którzy przybyli tu szukać srebra i złota już na początku XIV wieku - to również pokazuje, jak otwarte na przepływ ludzi było to pogranicze w średniowieczu. Podobne wątki migracyjne i gospodarcze można znaleźć w historii Ziemi Kłodzkiej, gdzie czeski proboszcz Wacław Tomaszek zbudował w latach 1776-1784 Kaplicę Czaszek w Czermnej pod Kudową-Zdrojem - kolejny dowód, że granica państwowa nie zamykała wymiany ludzi i idei.

Granica zamknięta po 1945 roku

Po drugiej wojnie światowej wielowiekowy, w dużej mierze otwarty charakter tego pogranicza się skończył. Szczelnie zamknięta granica polska z Czechosłowacją, pilnowana drutem kolczastym i posterunkami, na długie lata przerwała ruch, który wcześniej sprzyjał przemytowi i kontaktom mieszkańców po obu stronach.

Ostateczny przebieg granicy w obecnym kształcie ustalono w 1958 roku. Przy tej demarkacji Polska przekazała Czechosłowacji 1205,9 hektara ziemi, otrzymując w zamian 837,46 hektara - powstała różnica 368,44 hektara, nazywana w dokumentach granicznych „długiem granicznym". Jego rozliczeniem od 1992 roku zajmuje się polsko-czeska komisja graniczna. To nie były spory o całe wsie, lecz korekty przebiegu linii granicznej i wymiany działek na kolejnych odcinkach - ale pokazują, że nawet dziesięciolecia po wojnie kwestia dokładnego przebiegu granicy nie była do końca zamknięta.

Dzisiejsze przejścia i szlaki na drugą stronę

Do 21 grudnia 2007 roku, kiedy oba kraje weszły do strefy Schengen, granicę na odcinku Gór Stołowych przecinało dziewięć przejść, pieszych, rowerowych i drogowych: Pasterka-Machovský Kříž, Czermna-Malá Čermná, Radków-Božanov, Ostra Góra-Machovská Lhota, Chełmsko Śląskie-Libná, Pstrążna-Žďárky oraz drogowe Golińsk-Starostín i Kudowa Słone-Náchod. Wszystkie zniesiono tego dnia razem z kontrolami granicznymi.

Dziś dawne przejścia żyją dalej jako punkty na szlakach turystycznych. Fragment Głównego Szlaku Sudeckiego imienia Mieczysława Orłowicza, znakowany na czerwono, prowadzi przez Kudowę-Zdrój, Błędne Skały i Karłów do Wambierzyc, a żółte i zielone szlaki swobodnie przechodzą dziś tam, gdzie kiedyś trzeba było okazywać dokumenty. W samej Kudowie-Zdroju działa Interaktywne Muzeum Ziemi Kłodzkiej, prowadzone jako placówka polsko-czeska - symboliczne domknięcie historii regionu, który przez stulecia był raz jednym, raz podzielonym.

Fizycznym świadkiem dawnej granicy pozostaje też Twierdza Kłodzko, rozbudowywana przez wieki właśnie dlatego, że broniła przejścia z czeskiej strony gór na Śląsk. Kilometry jej podziemnych korytarzy kontrminerskich to materialny ślad czasów, gdy ta granica była linią frontu, nie tylko administracyjną formalnością.