Życie chałupników przed wybuchem
W połowie XIX wieku Dolny Śląsk był najbardziej uprzemysłowionym regionem Prus. Tkactwo od pokoleń było tradycyjnym zajęciem mieszkańców Przedgórza Sudeckiego, więc rozwój fabryk włókienniczych przyciągał do pracy najbiedniejszych mieszkańców okolicznych wsi. Chętnych do zatrudnienia było jednak więcej niż miejsc pracy, a rosnąca produkcja nie przełożyła się na poprawę warunków bytowych robotników. Właściciele zakładów, między innymi fabrykant Zwanziger z Pieszyc, wprowadzili dwunastogodzinny dzień pracy za pensję, którą źródła określają jako głodową. Fatalne warunki zatrudnienia, niedożywienie i przemęczenie prowadziły do licznych wypadków, a pracowników chorych lub mniej wydajnych zastępowano nowymi, jeszcze gorzej opłacanymi.
W 1844 roku sytuację pogorszył kryzys sprzedaży wyrobów tekstylnych - zakłady na Dolnym Śląsku zaczęły masowo zwalniać ludzi i drastycznie obniżać stawki. Napięcie sięgnęło zenitu, gdy rozeszła się pogłoska, że Zwanziger zamierza zatrudnić trzysta osób za najniższą możliwą stawkę.
Sześć dni czerwca w Pieszycach i Bielawie
Zamieszki wybuchły 4 czerwca 1844 roku w Pieszycach, po aresztowaniu jednego z demonstrantów zgromadzonych pod wytwórnią Zwanzigera. Zdesperowany tłum zdewastował kilka domów okolicznych fabrykantów i ruszył w stronę zakładów. Dzień później, 5 czerwca, zajścia przeniosły się do Bielawy - spalono dom miejscowego prominenta Christiana Gottloba Deriga, ucierpiały też zakłady Hilberta i Andretzkiego. Tego samego dnia do miasta dotarły pierwsze oddziały wojska pruskiego, które przystąpiły do tłumienia buntu.
Stłumienie i cena buntu
Opór tkaczy został brutalnie zdławiony 6 czerwca. Bilans starć to dwunastu zabitych i około stu rannych. Niepokoje sięgnęły też Wrocławia, gdzie w związku z wydarzeniami w Bielawie i Pieszycach doszło do zaburzeń - wznoszono okrzyki wspierające zbuntowanych tkaczy. Pięćdziesięciu uczestników zamieszek aresztowano, osiemnastu skazano na więzienie i chłostę.
Król Fryderyk Wilhelm IV publicznie okazywał troskę o los tkaczy i chwalił mieszczańskie towarzystwa pomocy, w rzeczywistości jednak obawiał się powstania inspirowanego przez komunistycznych rewolucjonistów i opozycyjną prasę. Władze próbowały obarczyć winą śląskich demokratów - Friedricha Wilhelma Schlöffela, Wilhelma Wolffa, Alexandra Schneera, Isidora Pinoffa i Eduarda Pelza - jako rzekomych przywódców buntu, choć żaden z nich nie był obecny w miejscach zamieszek. Księgarz i wydawca Eduard Pelz, który od 1840 roku zajmował się nędzą śląskich tkaczy lnu, został aresztowany 24 lipca 1844 roku w Świdnicy i rok później skazany za zuchwałe podważanie praw krajowych oraz obrazę majestatu. Król osobiście, z pomocą ministra stanu von Thile, ustalił 13 czerwca 1844 roku treść instrukcji dla śląskich cenzorów - ograniczono ją do ogólnego zakazu podburzania niższych stanów przeciw wyższym, biedniejszych przeciw zamożnym. Nieliczne relacje prasowe, jakie ukazały się w kolejnych tygodniach, rzeczywiście pomijały opisy nędzy tkaczy.
Wiersz Heinego i dramat, który dostał Nobla
Poeta Heinrich Heine napisał w 1844 roku wiersz o losie śląskich tkaczy, opublikowany 10 lipca tego samego roku pod tytułem "Die armen Weber" w czasopiśmie "Vorwärts" redagowanym przez Karola Marksa. Utwór zwracał się nie przeciw samym fabrykantom, ale też przeciw Bogu, królowi i ojczyźnie, przedstawiając robotników jako świadomych sprawców własnego wyzwolenia. Władze pruskie zakazały wiersza za buntowniczy ton - w 1846 roku recytator, który publicznie wygłosił go w Berlinie, trafił za to do więzienia. Wrocławski publicysta Wilhelm Wolff, bliski znajomy Marksa i Engelsa, powiedział o wydarzeniach z 1844 roku, że sprawa tkaczy jest także sprawą wszystkich uciskanych. Fryderyk Engels ocenił z kolei, że powstanie wybudziło proletariat z letargicznego snu.
Pół wieku później zdarzeniom z 1844 roku poświęcił dramat "Tkacze" Gerhart Hauptmann, pisarz, który później zamieszkał w Jagniątkowie pod Karkonoszami - jego dom można dziś zwiedzić jako Muzeum Miejskie Dom Gerharta Hauptmanna, a życiu i twórczości autora portal poświęcił osobny artykuł. Sztukę wystawiono publicznie po raz pierwszy w 1894 roku w Berlinie, a w 1912 roku przyniosła Hauptmannowi Literacką Nagrodę Nobla. Dramat wpłynął też na innych twórców, między innymi na Käthe Kollwitz, niemiecką rzeźbiarkę i graficzkę, która poświęciła buntowi tkaczy cykl litografii.
Sto lat sporu o to, czym właściwie był ten bunt
Zainteresowanie zrywem tkaczy nie malało z biegiem dziesięcioleci, obrastając stopniowo w legendę wolnościowego buntu. W Polsce Ludowej dramat Hauptmanna wystawiono w Bielawie, na deskach tamtejszego Teatru Robotniczego, w 1954 roku - w duchu ideologii, która w powstaniu tkaczy chętnie widziała zapowiedź walki klas.
Współcześni historycy taką jednoznaczną wykładnię kwestionują. Badaczka Christina von Hodenberg zwraca uwagę, że w rewolcie brali udział tkacze bawełny, podczas gdy dużo gorzej sytuowani byli wtedy tkacze lnu - i to oni się nie zbuntowali. Bunt nie był też wymierzony w maszyny, bo tych w regionie niemal nie było, a zniszczenia dotknęły wybranych fabrykantów, podczas gdy innych oszczędzono lub pozwolono im się wykupić. Gniew tkaczy kierował się w dużej mierze przeciwko dorobkiewiczowi Zwanzigerowi, który sam wywodził się z tkackiego rzemiosła, a swoim bogactwem uraził dawnych kolegów po fachu - oraz przeciwko konkurencji zarobkowej ze strony przyjezdnych robotników. Zdaniem Hodenberg czyni to z powstania zjawisko epoki przejściowej, zarazem zakorzenione w tradycji i zwrócone ku przyszłości, którego istotną siłą napędową była mentalność samodzielności, a nie sam głód czy walka klas.
Ślady dzisiaj
O wydarzeniach z czerwca 1844 roku przypomina dziś kamień pamiątkowy w Bielawie. Sam bunt, choć na tle wcześniejszych, dużo poważniejszych wystąpień chałupników z lat 1785, 1793 i 1798 nie był ani największy, ani najbardziej burzliwy, zapisał się w historii jako pierwsze lokalne wydarzenie, które zyskało znaczenie ponadregionalne i wpisało się w nastroje społeczne prowadzące do rewolucji 1848 roku.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się