Skala społeczności w mieście i powiecie
Wałbrzych budował swoją żydowską społeczność stopniowo, ale konsekwentnie. Na przełomie 1945 i 1946 roku w mieście i powiecie wałbrzyskim przebywało nieco ponad 2 tysiące Żydów. W pierwszej połowie 1946 roku, gdy do regionu napływali repatrianci z głębi ZSRR, liczba ta rosła z miesiąca na miesiąc. W lipcu 1946 roku w samym Wałbrzychu mieszkało już 7666 osób pochodzenia żydowskiego, a licząc razem z Białym Kamieniem, Boguszowem, Gajem, Głuszycą, Mieroszowem i Sobięcinem - w całym powiecie ponad 13 tysięcy.
Połowa tej liczby pracowała w spółdzielniach, instytucjach społecznych, rzemiośle i wolnych zawodach, a jedna trzecia w zakładach wielkoprzemysłowych i kopalniach. W 1949 roku w Wałbrzychu działało 52 spółdzielnie, z czego 14 założyli przed tym rokiem Żydzi - między innymi spółdzielnie im. Waryńskiego, im. Botwina, im. Dua, „Metalowiec” i „Autotrans”.
Teatr Renesans jako centrum życia kulturalnego
Najważniejszym miejscem żydowskiego życia kulturalnego w Wałbrzychu i okolicznych miejscowościach był teatr „Renesans” w budynku przy ulicy Lewartowskiego. Komitet Żydowski otrzymał go na początku 1946 roku i od tego momentu budynek stał się jedynym w mieście miejscem, które regularnie przyciągało tłumy - popularniejszym niż działający równolegle polski Teatr Miejski imienia Aleksandra Fredry, którego frekwencja cierpiała z powodu peryferyjnej lokalizacji.
Na deskach „Renesansu” po kilka razy w miesiącu występował zawodowy Żydowski Teatr z Wrocławia, nazywany też w sprawozdaniach Dolnośląskim Teatrem Żydowskim, a z podobną częstotliwością - amatorski teatr żydowski, założony w połowie 1947 roku przez wałbrzyski oddział Żydowskiego Towarzystwa Kultury i Sztuki. Jak zanotowano w jednym ze sprawozdań prezydium Powiatowego Komitetu Żydowskiego, zespół amatorski „ma wśród swego grona kilku dawnych aktorów, a ponadto zdolny młody narybek. Odczuwa się brak reżysera”.
Repertuar teatru nie ograniczał się do rozrywki. „Renesans” pełnił też rolę otwartej sceny politycznej - odbywały się tam wiece, odczyty gości z kraju i zagranicy oraz uroczystości rocznicowe, w tym poświęcone powstaniu w getcie warszawskim. Uroczystość w rocznicę powstania w getcie w 1948 roku zgromadziła w teatrze około 2 tysięcy osób.
Gdy w 1950 roku żydowski teatr został upaństwowiony, Powiatowy Komitet Żydowski przejął dzierżawiony wcześniej budynek, po remoncie sfinansowanym głównie ze zbiórek wśród żydowskiej ludności, i przemianował go na Dom Kultury imienia Lewartowskiego - był to początek końca tego ośrodka jako miejsca specyficznie żydowskiego, choć jeszcze przez lata pięćdziesiąte gościł zespoły amatorskie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów.
Szkoły i język nauczania
Od kwietnia 1946 roku w Wałbrzychu działała Społeczna Żydowska Szkoła Powszechna imienia I.L. Pereca, z filiami otwartymi pod koniec tego roku w Sobięcinie i Białym Kamieniu. Szkoła rosła razem z falą repatriantów: na początku roku szkolnego 1946/1947 miała 104 uczniów, pod koniec drugiego semestru już 326, a w kolejnych latach liczba ta ustabilizowała się na poziomie nieco ponad 200. Ponad 80 procent dzieci przyjechało z ZSRR, wiele jako sieroty korzystające z pomocy Komitetu Żydowskiego. Podstawowym językiem wykładowym był jidysz, uzupełniany o polski, historię Polski i hebrajski.
Obok szkoły związanej z Komitetem działała w Wałbrzychu druga sieć edukacyjna: szkoła hebrajska prowadzona przez organizację syjonistyczną Hechaluc Pionier, do której uczęszczało od kilkunastu do ponad stu uczniów, oraz mniej liczna szkoła religijna, założona w 1946 roku przez Kongregację Wyznania Mojżeszowego wspólnie z partiami Mizrachi i Aguda. Istnienie równoległych szkół było źródłem stałych sporów między komunistami z Komitetu a środowiskami syjonistycznymi, aż do likwidacji Hechaluc Pionier w 1949 roku, po której szkoła hebrajska przestała istnieć.
W 1948 roku Żydowskie Towarzystwo Kultury i Sztuki uruchomiło jeszcze szkołę muzyczną, z klasami fortepianu, akordeonu, skrzypiec i śpiewu, zatwierdzoną przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. W 1949 roku liczyła 97 uczniów.
Prasa i życie religijne
Wałbrzyska diaspora korzystała z prasy wydawanej centralnie w jidysz - to na łamach gazety „Dos Naje Lebn” 2 września 1949 roku ogłoszono zgodę władz na emigrację do Izraela, co wywołało falę wyjazdów w całym regionie. Lokalne środowisko miało też własną inicjatywę wydawniczą: z inicjatywy dyrektora szkoły hebrajskiej oraz działaczy syjonistycznych powstała Spółka Wydawnicza „Amikam”, która wydała między innymi skróconą wersję „Historii Żydów” Simona Dubnowa.
Życiem religijnym zajmowała się Kongregacja Wyznania Mojżeszowego, zalegalizowana w Wałbrzychu 3 stycznia 1946 roku. Na przełomie 1946 i 1947 roku w powiecie wałbrzyskim urzędowało czterech rabinów, z czego trzech w samym Wałbrzychu. Kongregacja prowadziła dom modłów, bractwo pogrzebowe, koszerną kuchnię, łaźnię rytualną i szkołę religijną - w 1947 roku w Wałbrzychu działały cztery domy modlitwy, rok później trzy. Już wtedy jednak urzędnicy odnotowywali, że znaczna część miejscowej ludności żydowskiej uważała się za niepraktykującą - pod koniec 1948 roku kierownik sekcji mniejszościowej wałbrzyskiego Urzędu Bezpieczeństwa pisał wprost, że „ludność żydowska jest w ogromnej większości bezwyznaniowa”.
Kluby i codzienność młodzieży
Życie sportowe organizowały Żydowski Robotniczy Klub Sportowy oraz Klub Sportowy Bar Kochba, prowadzący sekcje piłki nożnej, boksu i ping-ponga. Młodzież korzystała też z kącika szachowego przy Żydowskim Towarzystwie Kultury i Sztuki, które gromadziło ponad tysiąc książek - w połowie polskich, w połowie żydowskich - dostępnych dla około 200 czytelników. Organizacja ORT prowadziła w mieście szkołę i kursy zawodowe, przygotowując młodych ludzi do pracy w rzemiośle i przemyśle.
Stopniowy zanik po kolejnych falach wyjazdów
Pierwsze załamanie przyniósł już rok 1949 i wspomniana zgoda na emigrację do Izraela. Kolejna, znacznie większa fala nastąpiła w latach 1956-1957: z całego Dolnego Śląska, który przed 1956 rokiem zamieszkiwało około 33 tysięcy Żydów, do października 1957 roku wyjechało blisko 70 procent, czyli ponad 23 tysiące osób. W połowie lat pięćdziesiątych, po tych wyjazdach, w Wałbrzychu pozostało już tylko około 2 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego.
Kryzys polityczny lat 1967-1968 przyniósł ostatnią, wyraźnie mniejszą falę emigracji zasymilowanej wcześniej ludności. Władze miejskie odnotowały, że pod koniec 1968 roku z Wałbrzycha wyjechało nieco ponad dwudziestu Żydów - liczba niewielka wobec wcześniejszych lat, ale symboliczna, bo dotyczyła osób, które przetrwały już wszystkie poprzednie fale. W skali całego Dolnego Śląska w latach 1968-1971 wyjechało około 4 tysięcy osób, a na początku lat siedemdziesiątych w regionie mieszkało już tylko nieco ponad 2 tysiące Żydów, wobec około 7 tysięcy jeszcze w drugiej połowie lat sześćdziesiątych.
Instytucje, które przez dwie dekady tworzyły żydowski Wałbrzych - teatr, szkoły, kongregację, spółdzielnie - jedna po drugiej traciły odbiorców. Budynek dawnego teatru „Renesans”, przemianowany na Dom Kultury imienia Lewartowskiego, przetrwał jako placówka kulturalna miasta znacznie dłużej niż żydowska społeczność, która go stworzyła.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się