Stand-up „Nowy program - persona non grata" zostanie zaprezentowany w Pubie Pan-Da w Legnicy. W zapowiedzi autor przywołuje teorię, według której „stand-up'er pozwala widowni doświadczyć intymnej i spontanicznej rozmowy z szaleńcem". Dodaje, że każdy jest szalony na swój sposób.
Autor odwołuje się do dwóch angielskich słów określających komika: comic i comedian. Comic obserwuje świat, filtruje go przez jeden z 20 sposobów na napisanie żartu i rozśmiesza ludzi. Jego żarty mógłby opowiedzieć inny komik, z podobnym skutkiem. Comedian daje widzowi poczucie, że zna osobę na scenie i wie, kim ona jest. Mówi swój materiał w wyjątkowy sposób, a jego opis otaczającego świata jest naturalnie zabawny. W wykonaniu innego stand-upera taki materiał często nie miałby sensu. Comedian potrzebuje czasu, by „znaleźć swój głos". Autor opisuje to jako fascynujący proces. Przez dużą część występu siedzi, co nazywa „gamechangerem", bo dzięki temu mówi do publiczności jak do znajomych. Zapewnia, że jest dobrze przygotowany, ale pozostaje sobą.
Według autora widownia śmieje się w programie z dwóch rzeczy:
W opisie pojawia się też żart ze słowem „shambundings", rzekomo rodzajem cegły używanej ok. 6500 r. p.n.e. na terenach dzisiejszej Turcji, zanim w Mezopotamii wprowadzono lepszą, czerwoną. Autor przyznaje jednak, że takie słowo nie istnieje. „Szambundinks" mówi do syna, gdy ten zaczyna świrować, i nie wie, skąd się to wzięło. Zaznacza też, że w programie prawie nie ma „rodzicielskiego humoru". Zamiast tego sam patrzy na świat z perspektywy dziecka.
Informacje praktyczne: występ jest przeznaczony dla widzów powyżej 16. roku życia. Osoby zakłócające jego przebieg mogą zostać poproszone o opuszczenie sali bez zwrotu kosztów biletu. Obowiązuje zakaz nagrywania audio i wideo.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się