Cmentarze, które zniknęły pod parkami

To, co dziś nazywa się Cmentarzem Grabiszyńskim, jest tylko fragmentem znacznie większego założenia, które w pierwszej połowie XX wieku obejmowało trzy odrębne części. Pierwsza, założona w 1867 roku na wschód od dzisiejszej ulicy Grabiszyńskiej, miała kaplicę w stylu renesansu włoskiego, zaprojektowaną przez architekta Zimmermanna. Ten fragment uległ poważnemu zniszczeniu podczas oblężenia Wrocławia w 1945 roku, a w 1963 roku władze podjęły decyzję o jego ostatecznej likwidacji. Trzecia część, otwarta w 1916 roku po drugiej stronie ulicy, po wojnie również przestała pełnić funkcję grzebalną.

Na terenie obu zlikwidowanych fragmentów urządzono Park Grabiszyński, dziś liczący około 48 hektarów zieleni z aleją lipową, placami zabaw i ścieżkami rowerowymi. Większość grobów usunięto lub przeniesiono, ale w parku zachowały się niewielkie enklawy z pochówkami: kwatera dzieci polskich i niemieckich z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku oraz, w południowej części nad Ślęzą, osobny Cmentarz Żołnierzy Włoskich. Powstał on w latach 1927-1928 w całości ze środków rządu włoskiego dla jeńców z bitwy pod Caporetto z 1917 roku, zmarłych w niemieckich obozach - dziś spoczywa tu 1016 osób, a nekropolia przetrwała, choć okalający ją teren dawno stał się miejskim parkiem.

Cmentarze wyznaniowe różnych grup

Powojenny podział wyznaniowy wrocławskich cmentarzy parafialnych wynika wprost z historii miasta - wiele z nich założyły przed 1945 rokiem parafie ewangelickie, a po wojnie przejęły je parafie katolickie, bo niemieccy mieszkańcy opuścili miasto, a nowi, polscy osadnicy byli w większości katolikami. Tak stało się z cmentarzem w Leśnicy, otwartym w 1883 roku decyzją Śląskiego Konsystorza Ewangelickiego, oraz z cmentarzem na Klecinie z 1878 roku, który do 1945 roku obsługiwał zarówno ewangelików, jak i katolików, a dziś należy do parafii rzymskokatolickiej. Podobnie cmentarz brochowski, wzmiankowany od 1914 roku jako nekropolia parafii ewangelickiej, po wojnie przeszedł pod opiekę katolickiej parafii świętego Jerzego.

Osobną grupę tworzą cmentarze wojenne. Cmentarz Oficerów Radzieckich między ulicami Karkonoską a Wyścigową mieści 763 groby oficerów Armii Czerwonej poległych podczas oblężenia miasta w 1945 roku, w tym 69 nieznanych z imienia i nazwiska, a także dwóch niemieckich antyfaszystów zabitych podczas akcji dywersyjnej. Kilka kilometrów dalej, na cmentarzu na Skowroniej Górze, spoczywa około 7,5 tysiąca żołnierzy radzieckich - w latach 1947-1948 przeniesiono tu szczątki z ośmiu tymczasowych pól grzebalnych, jakie po walkach o miasto powstały w różnych jego częściach. Żydowską historię Wrocławia reprezentuje z kolei Stary Cmentarz Żydowski przy Ślężnej, prowadzony dziś jako oddział Muzeum Miejskiego - jego historię i sztukę sepulkralną portal opisuje osobno.

Cmentarz Osobowicki - największe założenie miasta

Cmentarz Osobowicki, otwarty w 1867 roku, zajmuje 52 hektary i jest największą nekropolią Wrocławia. Powstał na terenie dawnych pól i pastwisk na północy miasta, a w latach 1920-1921 wzniesiono na nim kaplicę zaprojektowaną przez Maxa Berga, architekta znanego przede wszystkim z Hali Stulecia - to jeden z okazalszych przykładów międzywojennej architektury cmentarnej w mieście.

Rozległość Osobowickiego widać w podziale na kwatery o bardzo różnym charakterze. Jest tu kwatera żołnierzy z pierwszej wojny światowej, oznaczona literą D, z żeliwnymi krzyżami nad grobami szeregowców i kamiennymi nagrobkami oficerów, kwatera muzułmańska oznaczona literą M, gdzie groby zorientowano w stronę Mekki, kwatera kombatantów z Krzyżem Walecznych, a także pole upamiętniające ofiary stalinizmu i osoby pochowane bezimiennie. Spoczywają tu między innymi szachista Adolf Anderssen, mistrz świata w latach 1851-1858, oraz Ryszard Cieślak, aktor Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Cmentarz pozostaje czynny i zarządza nim gmina Wrocław.

Inne duże nekropolie miasta

Obok Osobowickiego funkcję głównych cmentarzy Wrocławia pełnią jeszcze trzy założenia. Cmentarz świętego Wawrzyńca, założony w 1866 roku na terenie dawnej osady Rybaki, zajmuje 4,3 hektara i zachował ceglaną bramę wejściową z napisem „St. Laurentius”, wzniesioną w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Cmentarz Świętej Rodziny na Sępolnie działa od 1928 roku jako nekropolia parafialna, w spokojnej, zielonej części miasta blisko Parku Szczytnickiego. Cmentarz Ducha Świętego na Tarnogaju otwarto w 1918 roku jako cmentarz świętego Henryka, zaprojektowany przez architekta Theo Effenbergera - obecną nazwę i przynależność parafialną otrzymał dopiero w 1978 roku.

Gdy pod koniec XX wieku miejsce zaczęło brakować na Osobowickim i Grabiszyńskim, miasto założyło dwie nowe nekropolie komunalne: Cmentarz na Psim Polu z 1996 roku, jako jedyny we Wrocławiu wyposażony w krematorium, oraz mniejszy, urządzony w formie parkowej cmentarz w Jerzmanowie, otwarty w 1998 roku, gdzie spoczywa między innymi Kazimierz Paździor, bokser i mistrz olimpijski z 1960 roku.

Jak czytać starą wrocławską nekropolię

Wrocławskie cmentarze noszą wyraźne ślady historii miasta, czytelne dla kogoś, kto wie, czego szukać. Na wielu starszych nagrobkach, zwłaszcza na cmentarzu świętego Wawrzyńca czy w zabytkowej części cmentarza w Leśnicy, zachowały się niemieckie inskrypcje i nazwiska sprzed 1945 roku - ślad, że te miejsca służyły innej społeczności niż ta, która dziś się nimi opiekuje. Na Cmentarzu Osobowickim część nagrobków nosi uszkodzenia z okresu walk o miasto w 1945 roku, podobnie jak na cmentarzu żydowskim przy Ślężnej, co pozwala odróżnić zniszczenia wojenne od zwykłego upływu czasu. Zmiana wyznania administratora, widoczna choćby na cmentarzu na Klecinie czy cmentarzu brochowskim, tłumaczy z kolei, dlaczego obok współczesnych, katolickich grobów można tam znaleźć znacznie starsze, ewangelickie grobowce w stylu z przełomu XIX i XX wieku.

Cmentarz to przede wszystkim miejsce pochówku, nie punkt widokowy, i warto to mieć na uwadze podczas spaceru po którejkolwiek z opisanych tu nekropolii. Warto trzymać się wyznaczonych alejek, zachować ciszę i nie fotografować konkretnych grobów bez wyraźnej potrzeby - zwłaszcza na kwaterach wojennych i tych, gdzie spoczywają ofiary konkretnych, tragicznych wydarzeń z historii miasta.