Jak powstaje kocioł polodowcowy
Śnieżne Kotły to dwa sąsiadujące ze sobą kotły polodowcowe wciśnięte w zbocza głównego grzbietu Karkonoszy, między Wielkim Szyszakiem a Łabskim Szczytem. Formy te powstały w epoce lodowcowej, najprawdopodobniej podczas ostatniego zlodowacenia - lądujący w górnych partiach gór lód żłobił skalne ściany, aż wyrzeźbił dwie głębokie nisze o pionowych, skalistych ścianach. Mały Śnieżny Kocioł ma około 300 metrów głębokości przy ścianach sięgających 100 metrów, a jego dno leży na wysokości około 1175 metrów nad poziomem morza. Duży Śnieżny Kocioł jest nieco płytszy - około 250 metrów - ale jego ściany są wyższe, do 150 metrów, a dno leży wyżej, na 1245 metrach. Wielki Kocioł liczy przy tym 800 metrów długości i 600 metrów szerokości, co czyni go najgłębszym karem lodowcowym w całych Karkonoszach.
To, że kotły uformowały się właśnie po tej stronie grzbietu, nie jest przypadkiem. Kary lodowcowe w Karkonoszach, podobnie jak w innych górach środkowej Europy, powstawały niemal wyłącznie na zboczach o ekspozycji północnej i północno-wschodniej. To tam śnieg zalegał najdłużej, nie topniał w pełni w ciągu lata i z czasem przechodził w firn, a potem w lód, który zaczynał żłobić podłoże. Zbocza zwrócone na południe, wystawione na dłuższe działanie słońca, takich form nie wykształciły w porównywalnej skali.
Dwa kotły i żyła bazaltowa
Oba kotły są zamknięte od dołu potężnym wałem morenowym, usypanym z materiału skalnego, który niosło ze sobą schodzące niegdyś lodowisko. Na dnie kotłów leżą Śnieżne Stawki - niewielkie polodowcowe jeziorka, pozostałość po dawnym zbiorniku wody roztopowej. W zachodniej ścianie Małego Kotła geolodzy wskazują żyłę bazaltową, ślad znacznie starszej niż zlodowacenie działalności wulkanicznej. To właśnie w tym miejscu, na specyficznym skalnym podłożu, świat roślinny robi się najbogatszy w całych kotłach.
Rośliny, które przetrwały z epoki lodowej
Śnieżne Kotły są jednym z najważniejszych w Sudetach miejsc występowania roślinności reliktowej, czyli gatunków, które zasiedliły te tereny w czasie zlodowacenia i przetrwały tu do dziś, mimo że klimat regionu dawno się ocieplił. Zawdzięczają to właśnie chłodnemu, wilgotnemu mikroklimatowi wnętrza kotłów - północnej ekspozycji, wysokości i osłonięciu przez skalne ściany, które razem tworzą warunki zbliżone do tych sprzed tysięcy lat. Rosną tu gatunki o charakterze arktyczno-alpejskim, a więc typowe raczej dla dalekiej północy albo wysokich gór, niż dla Sudetów. W obrębie kotłów opisano też podgatunek skalnicy występujący na wspomnianej żyle bazaltowej - stanowisko wskazywane jako jedyne tego typu na świecie, a jedna z rosnących tu paproci ma być notowana w Polsce poza Tatrami wyłącznie w tym miejscu. Właśnie z powodu tej flory Śnieżne Kotły chroni się w sposób szczególnie rygorystyczny - zerwanie choćby jednej rośliny może oznaczać usunięcie ostatniego lub jednego z ostatnich stanowisk gatunku w kraju.
Schronisko i stacja na krawędzi kotłów
Na krawędzi kotłów, tam gdzie dziś stoi Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy, przez ponad sto lat funkcjonowało schronisko turystyczne. Pierwszy, uznawany za pierwsze prawdziwe schronisko w całych Karkonoszach, budynek postawił w 1837 roku hrabia Schaffgotsch. Po kolejnych przebudowach i remontach obiekt działał aż do maja 1961 roku, kiedy zastąpiła go stacja nadawcza. Obok niej, po drugiej stronie krawędzi, wznosi się grupa skałek znana jako Czarcia Ambona. Na grań kotłów prowadzi czerwony Główny Szlak Sudecki, a w głąb, do wnętrza, odchodzą z niego szlaki niebieski i zielony.
Rezerwat ścisły i granice ochrony
Śnieżne Kotły chroni się jako rezerwat przyrody od 1933 roku, a dziś obiekt leży w granicach Karkonoskiego Parku Narodowego, w statusie rezerwatu ścisłego - najsurowszej formie ochrony przyrody, jaką przewiduje polskie prawo. W praktyce oznacza to zakaz schodzenia ze szlaków turystycznych, zrywania roślin i płoszenia zwierząt, a samo wnętrze kotłów pozostaje niedostępne dla ruchu turystycznego. Turyści mogą poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach prowadzących wzdłuż krawędzi i w kierunku punktów widokowych, nie wchodząc na dno kotłów ani na ich strome ściany.
Skąd oglądać Śnieżne Kotły
Najlepsze widoki na oba kotły rozciągają się z ich krawędzi, gdzie na trasie Głównego Szlaku Sudeckiego urządzono kilka punktów widokowych. Dojście prowadzi zwykle od strony Szrenicy - szczytu dostępnego kolejką linową, z którego szlak biegnie dalej granią w stronę kotłów - albo od Przełęczy Karkonoskiej. Z krawędzi widać zarówno wnętrze obu kotłów z leżącymi na dnie Śnieżnymi Stawkami, jak i szeroką panoramę Karkonoszy sięgającą przy dobrej pogodzie po odległą Ślężę. To jedyny sposób, żeby zobaczyć te formy z bliska - samo wejście do wnętrza kotłów jest, ze względu na status rezerwatu ścisłego, dla turystów zamknięte.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się