Kim była i jak trafiła na Śląsk
Marianna Orańska, właściwie Wilhelmina Fryderyka Ludwika Karolina Marianna, urodziła się 9 maja 1810 roku w Berlinie. Była córką Wilhelma I, króla Niderlandów, i pruskiej księżniczki Fryderyki Luizy. W latach 1830-1849 była żoną swojego kuzyna, Albrechta Pruskiego, z którym miała pięcioro dzieci, z czego troje dożyło dorosłości.
Na Śląsk trafiła jako dziedziczka - w 1838 roku odziedziczyła po matce dobra kamienieckie, w tym tak zwany klucz stroński, rozległy majątek ziemski wokół dzisiejszego Kamieńca Ząbkowickiego. Tego samego roku, 15 października, na Grodowym Wzgórzu położono kamień węgielny pod jej nową rezydencję.
Budowa pałacu i projekt Schinkla
Projekt pałacu przygotował w 1838 roku Karl Friedrich Schinkel, jeden z czołowych architektów swojej epoki, twórca wielu berlińskich gmachów. Realizacją na miejscu kierował Ferdynand Martius, a Schinkel nadzorował prace z Berlina. Wznoszenie budowli rozpoczęto wiosną 1839 roku. Powstała monumentalna, neogotycka rezydencja z czterema wieżami, dziś funkcjonująca w bazie portalu jako Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim.
Budowa trwała bardzo długo i nie przebiegała bez przeszkód. Prace wstrzymano w związku ze skandalem i rozwodem Marianny (źródła podają tu różne lata - 1848 lub 1849), a wznowiono je w 1853 roku, gdy pałac formalnie przekazano synowi, Fryderykowi Wilhelmowi Albrechtowi. Czwarte piętro ukończono i pierwsze pomieszczenia zamieszkano w 1857 roku, ale źródła różnią się co do tego, kiedy budowę uznano za w pełni zakończoną - jedno podaje rok 1872, po trzydziestu trzech latach prac i koszcie 971 692 talarów, inne mówi o ukończeniu w 1857 roku i koszcie rzędu trzech milionów marek. Rozbieżność wynika najpewniej z różnicy między pierwszym zamieszkaniem pałacu a dopracowaniem wystroju wnętrz w kolejnych latach.
Ogrody tarasowe i rozmach założenia
Rezydencję otaczał rozległy park z tarasowymi ogrodami, opadającymi w stronę doliny Nysy Kłodzkiej i pomyślanymi jako integralna część całego założenia. Skala inwestycji odpowiadała pozycji i majątkowi fundatorki - córki króla Niderlandów, która mogła sobie pozwolić na budowę rezydencji porównywanej rozmachem do rezydencji książęcych ówczesnych Niemiec. Sam pałac, wraz z otaczającym go parkiem, tworzy dziś zespół architektoniczno-krajobrazowy, uznany w 2024 roku za pomnik historii.
Inwestycje w drogi i gospodarkę okolicy
Marianna Orańska nie ograniczała się do budowy własnej siedziby. W dobrach kamienieckich i stroński kluczu majątkowym wybudowała ponad 55 kilometrów dróg, co w tamtych czasach istotnie zmieniało warunki komunikacyjne i gospodarcze okolicznych wsi. Zakładała stawy rybne, uruchamiała odlewnie żelaza i hutę szkła znaną jako Oranienhütte. Do dziś w regionie kłodzkim funkcjonuje pamięć o niej jako „Dobrej Pani" - jej imię przetrwało w nazwach miejscowych obiektów i instytucji.
Skandal obyczajowy i wygnanie
W 1845 roku Marianna opuściła męża i związała się ze swoim masztalerzem, Janem (Johannesem) van Rossum, z którym miała syna. Związek wywołał skandal zarówno na dworze w Hadze, jak i w Berlinie. Konsekwencje były surowe - obłożono ją infamią, zakazano jej kontaktu z dziećmi z pierwszego małżeństwa oraz zabroniono przebywać na terenie Prus dłużej niż dobę, z obowiązkiem meldowania się na posterunku policji. Rozwód, formalnie orzeczony w latach czterdziestych XIX wieku, na kilka lat wstrzymał budowę pałacu w Kamieńcu.
Zmarła 29 maja 1883 roku w Reinhartshausen, gdzie pochowano ją obok Jana van Rossuma. Z jej burzliwym życiem wiąże się też legenda, według której duch Marianny Orańskiej miał nocami pojawiać się na tarasach, w parku i we wnętrzach kamienieckiej rezydencji - to opowieść znana z lokalnych przekazów, a nie udokumentowane wydarzenie.
Losy pałacu po wojnie i dzisiejsza odbudowa
W 1945 roku, w obliczu zbliżającego się frontu, potomkowie Marianny ewakuowali się z Kamieńca Ząbkowickiego. Opuszczony pałac spłonął i przez kolejne lata popadał w ruinę - w latach pięćdziesiątych XX wieku dochodziło do jego dalszej, postępującej dewastacji, a w źródłach wspomina się nawet o próbie zawalenia części budowli traktorem. Część marmurowych podłóg i kolumn z wnętrz wywieziono i wykorzystano przy powojennej odbudowie Warszawy, między innymi przy budowie Pałacu Kultury i Nauki.
Odbudowa zaczęła się dopiero w drugiej połowie XX wieku. W 1986 roku obiekt wydzierżawiono na czterdzieści lat, a po wygaśnięciu tej umowy w 2012 roku pałac wrócił pod zarząd gminy Kamieniec Ząbkowicki. Po pracach remontowo-odtworzeniowych w 2013 roku rezydencję ponownie udostępniono turystom. Dziś, obok samego pałacu, region przypomina o dawnych właścicielach dóbr kamienieckich także przez zamek w pobliskich Ząbkowicach Śląskich, kolejną rezydencję związaną z historią tych ziem, choć zachowaną już tylko jako ruina.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się