Dlaczego akurat te stawy przyciągają tyle ptaków
Rezerwat przyrody Stawy Milickie wchodzi w skład Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy i zajmuje ponad 5300 hektarów, podzielonych na pięć osobnych kompleksów stawowych: Stawno, Radziądz, Ruda Sułowska, Jamnik i Potasznia. Utworzono go 8 lipca 1963 roku, a w 1995 roku trafił na listę obszarów wodno-błotnych chronionych Konwencją Ramsarską, czyli międzynarodowym porozumieniem obejmującym tereny szczególnie ważne dla ptactwa wodnego. Cały Park Krajobrazowy Dolina Baryczy ma status obszaru specjalnej ochrony ptaków w sieci Natura 2000 i, według danych przytaczanych w opracowaniach o parku, gości 276 gatunków ptaków, w tym 166 lęgowych.
Powód tej koncentracji ptactwa jest prosty: na niewielkim obszarze nakładają się tu trzy siedliska naraz - stawy hodowlane z płytką wodą i szuwarami trzcinowymi, podmokłe łąki i lasy. W samych stawach stwierdzono około 250 gatunków glonów, a w wodzie rośnie grążel żółty, grzybień biały i mozga trzcinowata - to one budują bazę pokarmową, dzięki której ryby, płazy i bezkręgowce utrzymują tu tak dużą liczbę ptaków drapieżnych, brodzących i wodnych jednocześnie.
Kto tu gniazduje, a kto tylko przystaje w drodze
W rezerwacie gniazduje około 120 gatunków ptaków, a kolejnych około 50 pojawia się podczas wiosennych i jesiennych przelotów. Wśród ptaków, które można tu spotkać, opisywanych też w materiałach edukacyjnych ośrodka Stawy Milickie, są między innymi: bielik, największy krajowy ptak drapieżny widniejący na godle Polski, którego w całym kraju żyje dziś około siedmiuset osobników; bocian biały i rzadziej spotykany, płochliwy bocian czarny; żuraw, który w zachodniej Europie występuje już tylko wyspowo z powodu osuszania terenów podmokłych, a tutaj wciąż bywa regularnie; czapla siwa, najpospolitszy gatunek czapli w Europie, oraz czapla biała, gość rzadziej widywany w Polsce. Na wodzie łatwo też trafić na łabędzia niemego i łabędzia krzykliwego, zimorodka polującego z zasadzki nad brzegiem, gęsi zbożowe przelatujące w kluczach, łyski, perkozy dwuczube w charakterystycznym upierzeniu godowym oraz mewy śmieszki i rybitwy rzeczne krążące nad taflą wody.
Gatunki się różnią też sposobem korzystania ze stawów. Część, jak łyska czy perkoz, spędza tu całą wiosnę i lato, wychowując młode wśród trzcin. Inne, jak gęś zbożowa, pojawiają się głównie w trakcie wędrówki, korzystając ze stawów jako miejsca odpoczynku i żerowania w drodze na zimowiska lub z powrotem.
Pory roku i co akurat wtedy widać
Wiosna, mniej więcej od marca do maja, to okres lęgów i toków - wtedy najłatwiej zobaczyć godowe zachowania ptaków, w tym charakterystyczne tańce perkozów na wodzie. Latem stawy żyją wychowem młodych, ruch ptaków jest duży, ale mniej spektakularny niż w okresach przelotów. Jesienią zaczynają się odłowy: rybacy spuszczają wodę ze stawów towarowych, a odsłonięte muliste dna zamieniają się w żerowisko dla ptactwa brodzącego. To razem z jesiennym przelotem robi z tej pory roku najbardziej ruchliwy moment w kalendarzu obserwatora ptaków. Zimą, gdy większość stawów zamarza, ruch wyraźnie słabnie i rezerwat robi się cichszy, choć otwarte fragmenty wody potrafią skupiać ptaki, które zostały na miejscu.
Jak wejść na teren rezerwatu - trasy, postoje i przewodnik zamiast wieży
Stawy Milickie to ścisły rezerwat ornitologiczny, więc swobodne wejście na jego teren nie jest możliwe. Materiały źródłowe nie potwierdzają istnienia stałych, ogólnodostępnych wież widokowych wewnątrz rezerwatu - główną, sankcjonowaną drogą wejścia jest FotoSafari, wycieczka prowadzona pojazdem elektrycznym lub rowerem przez ścisły rezerwat w Rudzie Sułowskiej. To jedna z niewielu okazji, żeby w ogóle znaleźć się na chronionym terenie. Każdej wycieczce towarzyszy przewodnik, który opowiada o tradycji rybackiej Stawów Milickich i prowadzi uczestników przez zaplanowane postoje obserwacyjne - na czas trasy uczestnicy dostają lornetki, a przewodnik ma do dyspozycji lunetę, którą pokazuje ptaki z bliska. Trasa prowadzi między innymi nad Staw Mewi Duży, wskazywany jako dobre miejsce do obserwacji czapli, kaczek i perkozów. Punktem startowym jest okolica Centrum Edukacyjno-Turystycznego NATURUM w Rudzie Sułowskiej, gdzie warto zacząć wizytę i wcześniej zarezerwować miejsce. Poza granicami ścisłej ochrony po Dolinie Baryczy prowadzi za to sieć grobli i dróg gruntowych między poszczególnymi kompleksami stawów - to tam, bez przewodnika, najłatwiej z bliska obserwować ptactwo wodne żerujące przy brzegach.
Zasady zachowania w rezerwacie
Skoro wejście na teren ścisłej ochrony odbywa się właściwie wyłącznie w zorganizowanej grupie z przewodnikiem, podstawowa zasada brzmi: trzymać się wyznaczonej trasy i nie oddalać się od grupy. Ptaki w okresie lęgowym, czyli wiosną, są szczególnie wrażliwe na hałas i bliskość człowieka - zachowanie ciszy i unikanie gwałtownych ruchów zwiększa szansę na spotkanie z płochliwymi gatunkami, jak bocian czarny czy zimorodek, i jednocześnie nie zakłóca im wychowu młodych. Na groblach i drogach publicznych poza rezerwatem obowiązują te same zasady zdrowego rozsądku: nie schodzić z wyznaczonych ścieżek na tereny stawów, nie podchodzić zbyt blisko gniazd i zachować dystans, gdy ptak zaczyna reagować na obecność obserwatora.
Podstawowy sprzęt i jak zacząć
Na własną obserwację wystarczy lornetka, wygodne, stonowane ubranie niepłoszące ptaków kolorem i cierpliwość - część gatunków, zwłaszcza brodzące, pokazuje się dopiero po dłuższej chwili nieruchomego czekania na grobli. Jeśli sprzętu jeszcze nie ma, FotoSafari rozwiązuje ten problem: uczestnicy dostają lornetki na czas trasy, a przewodnik ma lunetę do bliższych obserwacji, więc to dobry sposób, żeby sprawdzić hobby, zanim zainwestuje się we własny sprzęt. Dla początkujących naturalnym punktem startu jest NATURUM w Rudzie Sułowskiej - stamtąd blisko zarówno do stanowiska FotoSafari, jak i do publicznych grobli prowadzących między kompleksami stawów, gdzie można poćwiczyć rozpoznawanie ptaków samodzielnie, w swoim tempie.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się