Chłopak z Bad Salzbrunn, który został głosem śląskiej biedy

Gerhart Hauptmann urodził się 15 listopada 1862 roku w Bad Salzbrunn, dzisiejszym Szczawnie-Zdroju, w rodzinie prowadzącej hotel „Pod Pruską Koroną". Dzieciństwo spędzone przy gościnnym barze, wśród najróżniejszych gości, dało mu obserwacyjny zmysł, który później wypełnił jego dramaty i powieści. Hauptmann zaliczany jest do głównych przedstawicieli niemieckiego naturalizmu - kierunku, który zamiast salonów i mieszczańskich dramatów miłosnych pokazywał biedę, wyzysk i krzywdę społeczną tak, jak wtedy naprawdę wyglądały. W jego dorobku obok naturalistycznych sztuk pojawiały się też utwory baśniowe i symboliczne, ale to właśnie surowy, dokumentalny realizm przyniósł mu europejską sławę i uczynił jednym z najważniejszych niemieckojęzycznych pisarzy przełomu XIX i XX wieku.

„Tkacze" i bunt sprzed niego

Najgłośniejszym dziełem Hauptmanna pozostaje dramat „Tkacze" z 1892 roku, opisujący powstanie śląskich tkaczy z 1844 roku - bunt robotników chałupniczego przemysłu tkackiego w Górach Sowich, doprowadzonych do rozpaczy głodowymi zarobkami i konkurencją maszynowych fabryk. Hauptmann napisał sztukę w dwóch wersjach: jedną w śląskim dialekcie, drugą w standardowym niemieckim, i w obu z surową bezpośredniością pokazał nędzę robotniczych rodzin oraz zbiorowy bunt jako reakcję na nieznośne warunki życia, a nie działanie pojedynczego bohatera. To właśnie brak klasycznego, jednostkowego protagonisty - miejsce głównej postaci zajmuje w dramacie cała społeczność tkaczy - było w tamtym czasie novum w dramaturgii europejskiej. „Tkacze" trwale zapisali się w historii teatru jako jeden z najważniejszych tekstów naturalizmu europejskiego, a dla Dolnego Śląska - jako literackie świadectwo jednego z najtrudniejszych epizodów regionalnej historii przemysłowej.

Nagroda Nobla w 1912 roku

W 1912 roku Gerhart Hauptmann otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, między innymi za dorobek dramatyczny, w którym „Tkacze" odgrywały kluczową rolę. Nobel ugruntował jego pozycję jako jednego z czołowych pisarzy niemieckojęzycznych swojej epoki i przyniósł mu rozgłos daleko wykraczający poza Niemcy. To właśnie w okresie poprzedzającym i następującym po Noblu Hauptmann coraz mocniej wiązał się z Karkonoszami, dokąd przenosił się na dłuższe pobyty, szukając w górskim krajobrazie spokoju do pracy.

Wiesenstein - dom w Jagniątkowie i krąg artystów Karkonoszy

Od 1901 roku Hauptmann dzielił czas między Jagniątków (dawny Agnetendorf), Berlin i bałtycką wyspę Hiddensee. W Jagniątkowie, w latach 1900-1901, według projektu architekta Hansa Grisebacha wzniesiono dla niego dom nazwany Wiesenstein - „Łąkowy Kamień" - łączący historyzującą bryłę z elementami neorenesansu, z charakterystyczną wieżą i widokiem na panoramę Karkonoszy z otaczającego posiadłość, 1,6-hektarowego parku. Sam pisarz nazywał swoją rezydencję „zamkiem sprzeciwu i obrony" oraz miejscem „odbudowy własnej duszy" - dom miał być spokojną przystanią, ale jednocześnie tętnił życiem towarzyskim i kulturalnym, skupiając pisarzy, artystów i intelektualistów bywających w Karkonoszach na przełomie XIX i XX wieku. W pobliskiej Szklarskiej Porębie działał wtedy krąg skupiony wokół brata Gerharta, Carla Hauptmanna, także pisarza - dziś pamięci obu braci poświęcone jest tamtejsze Muzeum Karkonoskie w Domu Carla i Gerharta Hauptmannów, świadectwo tego, jak ważnym ośrodkiem literackiego życia stały się wtedy Karkonosze.

Lata trzydzieste - postawa, o której badacze wciąż dyskutują

Najtrudniejszym rozdziałem biografii Hauptmanna pozostaje jego postawa po dojściu nazistów do władzy w 1933 roku. Pisarz nie zdobył się wtedy na publiczną krytykę nowego reżimu i wycofał się z życia publicznego, pozostając jednak w Niemczech. Jego nazwisko trafiło na tak zwaną Gottbegnadeten-Liste - listę artystów uznanych przez władze III Rzeszy za „niezastąpionych", co w praktyce oznaczało zwolnienie z poboru i innych obowiązków wobec państwa, a zarazem formalne uznanie ze strony reżimu, z którym Hauptmann się nie rozliczył. Historycy literatury oceniają ten okres niejednoznacznie: nie znaleziono dowodów na aktywne zaangażowanie pisarza w propagandę nazistowską ani na jego osobiste poparcie dla ideologii reżimu, ale milczenie i pozostanie w kraju - w sytuacji, gdy wielu twórców decydowało się na emigrację lub jawny sprzeciw - bywa opisywane jako bierne przyzwolenie, obciążające jego powojenną legendę. Spór o to, jak surowo oceniać tę postawę, trwa w badaniach nad Hauptmannem do dziś i nie ma w nim jednej, powszechnie przyjętej odpowiedzi.

Ostatnie lata i śmierć tuż po wojnie

Hauptmann doczekał końca wojny w swoim domu w Jagniątkowie, które w 1945 roku znalazło się już pod polską administracją. Zmarł tam 6 czerwca 1946 roku, w wieku 83 lat. Jego żona Margarete nie zgodziła się na pochówek pisarza na terenie Polski, więc zorganizowano specjalny transport - tak zwany Hauptmann Transport - który dopiero 19 lipca 1946 roku, pod eskortą polskich i radzieckich żołnierzy, przewiózł trumnę do Niemiec. Ostateczny pogrzeb odbył się 28 lipca 1946 roku na wyspie Hiddensee, we wsi Kloster, gdzie Hauptmann spoczął wbrew planom, jakie wcześniej wiązano z jego domem w Jagniątkowie - miał tam wtedy powstać poświęcone mu muzeum, czemu sprzeciwiała się wdowa po pisarzu.

Dom, który jednak stał się muzeum

Mimo powojennego sporu wokół Wiesensteinu, dom w Jagniątkowie doczekał się w końcu swojej instytucji pamięci - od 2005 roku działa w nim Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna" w Jeleniej Górze. Zwiedzający mogą obejrzeć pięć sal, w tym gabinet noblisty, jego bibliotekę, salę kominkową oraz tak zwaną Halę Rajską z zachowaną polichromią. Wśród eksponatów znajdują się dokumenty, fotografie i książki pozostawione przez pisarza, a placówka prowadzi też działalność naukowo-oświatową związaną z literaturą i historią Śląska, organizując warsztaty i konferencje. Dziś dom, który miał być dla Hauptmanna schronieniem przed światem, jest miejscem, gdzie odwiedzający mogą skonfrontować się zarówno z jego literackim dorobkiem, jak i z niejednoznacznym rozdziałem jego biografii.