Moda na kurację w górach
Dolny Śląsk ma jedno z najstarszych uzdrowisk w Polsce: Cieplice Śląskie-Zdrój korzystają z tutejszych ciepłych źródeł nieprzerwanie od 1281 roku, co czyni je najstarszym działającym uzdrowiskiem w kraju. Przez wieki kuracja polegała głównie na kąpielach w cieplicach, ale od przełomu XVIII i XIX wieku, wraz z rozwojem balneologii jako dziedziny medycyny, do sudeckich miejscowości zaczęła ściągać europejska arystokracja, artyści i politycy. Woda mineralna do picia, górskie powietrze i spacery stały się modnym sposobem leczenia i spędzania wolnego czasu jednocześnie, a Kotlina Kłodzka i Kotlina Jeleniogórska zapełniły się kolejnymi zdrojami: Dusznikami, Polanicą, Lądkiem, Kudową, Świeradowem, Cieplicami i Szczawnem. O samych parkach zdrojowych, pijalniach i architekturze tych miejscowości portal ma osobny, szerszy tekst - tutaj skupiamy się na ludziach, którzy tu bywali.
Chopin i festiwal, który z tego wyrósł
W sierpniu 1826 roku szesnastoletni Fryderyk Chopin przyjechał do Dusznik-Zdroju z matką i siostrami, Ludwiką i Emilią, na kurację. To właśnie w Dusznikach dał swoje pierwsze koncerty poza domem, grane charytatywnie na rzecz miejscowych sierot. Sto dwadzieścia lat później, w 1946 roku, ta wizyta stała się pretekstem do powołania Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju. Pierwsza edycja odbyła się 25 i 26 sierpnia 1946 roku, a wystąpili na niej pianiści Zofia Rabcewicz i Henryk Sztompka. Inicjatorem był Ignacy Potocki, współtwórca ówczesnego zarządu dolnośląskich uzdrowisk, który chciał dać Polakom osiedlającym się po wojnie na Ziemiach Odzyskanych powód do dumy z nowego regionu. Festiwal odbywa się co roku w sierpniu i uchodzi za najstarszy nieprzerwanie działający festiwal pianistyczny na świecie oraz najstarszy festiwal muzyczny w Polsce. W Dusznikach do dziś stoi pomnik Fryderyka Chopina, a pamięć o dawnej papierni, z której korzystało uzdrowisko już w czasach kompozytora, przechowuje Muzeum Papiernictwa.
Cieplice: najstarsze uzdrowisko i jego goście
Cieplice Śląskie-Zdrój, dziś dzielnica Jeleniej Góry, przez stulecia przyciągały gości z całej Europy właśnie dzięki swojemu wiekowi i renomie. Lokalne materiały historyczne wymieniają wśród kuracjuszy Marię Kazimierę d'Arquien, żonę króla Jana III Sobieskiego, znaną jako Marysieńka Sobieska, niemieckiego pisarza i uczonego Johanna Wolfganga Goethego, działacza Sejmu Wielkiego Hugona Kołłątaja oraz kolekcjonerkę sztuki i mecenaskę Izabelę Czartoryską. Dokładne daty tych pobytów i ich okoliczności nie są w dostępnych materiałach doprecyzowane, dlatego warto traktować tę listę jako świadectwo renomy Cieplic, a nie jako potwierdzony kalendarz wizyt. Pewniejszym śladem jest sama ciągłość: od średniowiecza po dziś do Cieplic przyjeżdża się po to samo, po co przyjeżdżali wymienieni goście, czyli po ciepłą wodę ze źródeł, które nie wysychają od siedmiu wieków.
Szczawno-Zdrój i jego politycy oraz muzycy
Szczawno-Zdrój, uzdrowisko pod Wałbrzychem, w swojej historii gościło równie znane nazwiska, choć z innej epoki. Bywał tu skrzypek i kompozytor Henryk Wieniawski, dla którego nazwano Park Zdrojowy w Szczawnie-Zdroju, rosyjski pisarz Iwan Turgieniew oraz, już w XX wieku, brytyjski polityk Winston Churchill. Park, w którym spacerowali, założono w 1812 roku z inicjatywy doktora Augusta Zemplina, lekarza związanego z rozwojem miejscowego uzdrowiska, i rozbudowywano go przez cały XIX wiek w stylu angielskim, z krętymi alejkami zamiast geometrycznych klombów.
Jak wyglądał pobyt kuracjusza
Wizyta w sudeckim uzdrowisku w XIX wieku rzadko była samotną kuracją. Do Dusznik młody Chopin przyjechał z całą rodziną, tak jak większość ówczesnych gości podróżowała razem z bliskimi na kilka tygodni, a nie na pojedynczy zabieg. Dzień kuracjusza dzielił się między picie wód mineralnych w pijalni, kąpiele, spacery po parku zdrojowym i wieczorne koncerty lub spektakle w miejscowym teatrze zdrojowym. To właśnie dlatego przy uzdrowiskach obok łazienek i pijalni powstawało całe zaplecze rozrywkowe: hale spacerowe, muszle koncertowe, teatry i wieże widokowe, z których podziwiano panoramę gór. Kuracja miała więc wymiar towarzyski niemal tak samo ważny jak leczniczy, a to tłumaczy, dlaczego akurat w takich miejscowościach zatrzymywali się artyści i politycy, a nie wyłącznie pacjenci szukający ulgi w konkretnej chorobie.
Architektura, która po nich została
Największym dziś widocznym śladem tamtej epoki nie są tabliczki pamiątkowe, tylko sama zabudowa uzdrowiskowa. W Szczawnie-Zdroju zachowały się Hala Spacerowa z pijalnią wód mineralnych z końca XIX wieku, neorokokowy Teatr Zdrojowy, dawny Grand Hotel znany dziś jako Dom Zdrojowy oraz Dworek Marii, w którym zatrzymywali się rosyjscy goście uzdrowiska. Nad miastem góruje wieża widokowa na Chełmcu z 1888 roku, zbudowana z miejscowego kamienia porfirowego, a jeszcze starsza jest stojąca w parku Wieża Anny z 1818 roku. W Dusznikach z epoki, w której bywał tu Chopin, przetrwał zespół budynków dawnej papierni, dziś mieszczący Muzeum Papiernictwa. Te budynki, nie legendy o sławnych gościach, są najbardziej wiarygodnym dowodem na to, jak poważnie sudeckie uzdrowiska traktowały swoją rolę kurortów europejskiej rangi.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się